czwartek, 30 maja 2013

Porządne zaopatrzenie to podstawa :)

Wszystko intensywnie i szybko ale zgodnie z planem dzisiaj również :) w tym tygodniu chyba jak w żadnym wcześniej udaje mi się przestrzegać diety w 100% i wykonywać wszystkie zaplanowane treningi :) Chyba ten blog i to, że ktoś tu zagląda, czyta i porównuje trochę działa jak taka motywacja :)


Wczoraj zrobiłam sobie zakupy na najbliższe 5 dni diety i dzisiaj moja lodówka dosłownie pęka w "szwach" od chyba raczej zdrowego jedzenia :) 
Zauważyłam u siebie, że trzymając się diety i kupując tylko to co mam na liście zakupów to choćbym nawet coś chciała podjeść niezdrowego to niestety nic nie mam :D ani w lodówce nie posiadam produktów spoza listy, ani w szafkach, ale to bardzo dobrze :D nic nie kusi :D
Listy zakupów są bardzo dobre bo można uniknąć kupowania na zapas, albo produktów raczej niezdrowych :) korzystam w telefonie z takiej aplikacji "Listonic", w które tworzę sobie listę a później w sklepie mogę jednym kliknięciem odznaczać sobie to co już mam w koszyku :) polecam, przydatna :)



A co do zaopatrzenia lodówki to PAMIĘTAJCIE


ORAZ


 :D



Z produktów które posiadam u siebie w lodówce i szafeczkach kuchennych wyczarowałam dzisiaj:

Śniadanie: chlebek Fitness z szynką i
pomidorem

II śniadanie: płatki ryżowe z mlekiem i sezamem

Obiad: mięso z  udek kurczaka z ziemniakiem
i sałatą z ogórkiem, rzodkiewką i jogurtem
naturalnym

Podwieczorek: schab duszony + pomidory
z jogurtem i siemieniem

Kolacja: Ogórek ze szczypiorkiem i śmietaną 9%



I troszkę się jeszcze dzisiaj pomęczyłam ćwicząc:







7 komentarzy:

  1. Dokładnie tak jest, często, kiedy w trudnych chwilach mam już dość i po prostu myślę, że to wszystko bez sensu i chcę zjeść coś bardzo niezdrowego, nie mam czego zjeść i trwam dalej w zdrowym stylu życia:) pozdrawiam i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję, wspaniałe wiadomości :).

    Takie kupowanie to może i fajne, gorzej jak razem z tobą mieszkają 4 osoby nie na diecie :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy to może i jest problem, ale zawsze można przekonać te osoby również do zdrowszego jedzenia, zaszczepić w nich inne nawyki to może i one nie będą robiły zakupów, które kuszą innych ;)

      Usuń
    2. U mnie mieszkają 3 osoby, które nie są na dziecie - moja rodzinka, która zapełnia lodówkę różnymi, czasem pysznymi, rzeczami. Czasem jest ciężko, ale podczas mojej 5miesięcznej walki nauczyłam się powstrzymywać przed pokusami. :) I już na widok tego pączka na zdjęciu ślinka mi tak nie cieknie, hihi. :)

      Usuń
    3. Czyli silna wola została już wyćwiczona do perfekcji :) Ja czasami zastanawiam się czy właśnie w zderzeniu z taką sytuacją jakbym mieszkała z osobami nie na diecie udałoby mi się powstrzymać od pokus które czyhałyby pewnie na każdym kroku.

      Usuń
  3. Oj tak, wyczyszczenie kuchni z niezdowyh, kuszących rzeczy bardzo wspomaga diete. Ja niestety ze zględu na rodzinę nie mogę wyrzucuć wszystkiego;-) Bardzo podobają mi się Twoje dzienne jadłospisy, widać, że wiesz co i jak jeść!:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak, prowadzenie bloga pomaga. Trudniej jest zjeść cokolwiek, gdy wiesz, że w musisz się przed kimś z tego rozliczyć.
    Taaak, wsparcie jest potrzebne.

    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze uwagi i wsparcie :)