niedziela, 7 lipca 2013

Liczenie kalorii i bieganie po dwóch dniach przerwy :)

Ostatnimi czasy nie za bardzo mam ochotę trzymać się wytyczonej mi przez dietetyka diety 1300 kcal :/ Są wakacje, czas wrócić do domu rodzinnego, a tutaj mieszkając z (poza mną) 7 osobami nie jest łatwo robić sobie zupełnie osobnych zakupów i trzymać się tego co jest zapisane w jadłospisie kiedy inni wcinają coś smakowitego. 

Dlatego postanowiłam, że będę starała się odżywiać zdrowo, czerpać inspiracje z przepisów od dietetyka, ale będę je modyfikowała, dostosowywała do tego co aktualnie mam w lodówce lub co rośnie w ogrodzie warzywnym - a moja mama uwielbia sadzić warzywa więc nasz domowy ogród ma rozmiary prawie plantacji :D więc wszelkie sezonowe warzywa będę włączała do swojego jadłospisu systematycznie jak będę się pojawiały.


Stąd też pomyślałam sobie, że będę starała się liczyć kalorie żeby orientacyjnie wiedzieć ile przyjmuję ich w ciągu dnia i mniej więcej trzymać się założonych ram jak było to założone do wyprowadzenie czyli
1300 kcal -->1800 kcal ( o 100 kcal/2 tygodnie).


I w związku z tą myślą przeanalizowałam sobie swój wczorajszy jadłospis. Waga produktów była identyczna w rzeczywistości jak jest w tabeli poniżej - nawyk ważenia każdego produktu tak się u mnie przyjął, że ciężko się go pozbyć :) ale to dobrze, bo dzięki temu wiem mniej więcej jak balansować swoje posiłki pod względem poszczególnych produktów :)


Dzięki podzieleniu się Robinki z Anna się odchudza :) swoim doświadczeniem w liczeniu kalorii korzystam teraz także i ja z portalu IleWazy.pl  :)


A to moje menu z wczoraj:


W sumie jak widać wyszło 1223 kcal :) i jestem bardzo zadowolona, bo ani przez cały dzień nie byłam głodna, ani nie miałam poczucia, że ominie mnie kawałek ciasta marchewkowego :) które wyszło mi bardzo pyszne mimo iż zmieniłam nieco oryginalny przepis :) Zdjęcia nie zdążyłam zrobić bo rozeszło się w mgnieniu oka :) 

Myślałam, że tych kalorii będzie zdecydowanie więcej ale jest dobrze :)

Moje menu :)

I po dwóch dniach przerwy wczoraj sobie pobiegałam :) 

5,06 km --> 41,54 min --> 409 kcal

Jeszcze troszkę muszę popracować nad czasem i będzie OK :)







11 komentarzy:

  1. Pamiętaj nie kalorie są ważne tylko to co zjadamy :D Jedz zdrowe rzeczy i będzie dobrze :D
    Ja żyję w 5 osobowej rodzinie, także wiem co za ból gdy staram się odchudzać, a wszyscy dookoła jedzą jakieś smakołyki :D
    A co do czasu to niedługo będzie lepiej :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas nie jest w biegu najważniejszy. Liczy się przyjemność jaką z biegu czerpiemy ;).

    Ciesze się, że pomogłam :).

    OdpowiedzUsuń
  3. ja teraz stosuję raczej dietę "wybierz mniejsze zło" i staram się po prostu dokonywać lepszych wyborów. moja dieta nie jest idealna, ale jest o wiele zdrowsza niż była !

    OdpowiedzUsuń
  4. Super poszło Ci z kaloriami, ważne, że nie głodowałaś, a bilans okazał się idealny;-) Ja też kożystam z ilewazy.pl to świetnt poratal zaglądam do niego po każdym posiłku;-) Też mieszkam z rodziną (w sumie 6 osob), ale to ja gotuję więc wszystkim staram się odchudzać obiady lub gotuję sobie osobną porcję:-) Np. robię standardowe ziemniaki z kotletem, sobie odkladam kilka ugotowanych ziemniaków, a do reszty dodaję masło czy śmietanę. Mięso zamiast smazyć w panierce piekę w rękawie lub naczyniu żaroodpornym, sobie wybieram najchudszy kawalej i odcinam z niego co nie co tłuszczu;-) Wszystko jest do ogarnięcia, a Ty możesz wyręczyć mamę w gotowaniu:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas nie jest wcale taki ważny, ważne że jesteś aktywna ; ) No i dystans spory pokonałaś! Ja też biorę się w końcu za bieganie, ale zaczynam stopniowo ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki za postanowienia :)

    Organizuję akcję "Jedź powoli, czas nie goni". Zapraszam do przyłączenia się :) Więcej info u mnie na blogu :)

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za tę stronkę, przyda mi się!

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie ogarnęłam tabelkę - umknęło mi gdzieś to zdanie z linkiem tak się nią zafascynowałam :D Wyszło, że wtrąbiłam dziś 1458 kalorii, a zjadłam duuużo mniej niż zwykle... Czas na dietę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Najważniejsze,że się ruszasz,a czas nie jest istotny

    OdpowiedzUsuń
  11. Powroty do domu i domowe jedzenie <3 tego nigdy dość :)))

    www.quitenormally.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze uwagi i wsparcie :)